Prezes
Wyzwanie / Problem
Astor to firma, która przez lata rosła szybko i konsekwentnie. Założona w 1987 roku, od 1992 roku skoncentrowana na automatyce przemysłowej, z czasem zbudowała pozycję silnego dystrybutora systemów automatyki. W organizacji pracuje około stu dwudziestu osób, z czego między czterdzieści a pięćdziesiąt bezpośrednio zajmuje się sprzedażą. To oznacza bardzo „sprzedażowy” profil firmy – i duże ryzyko chaosu, jeśli każdy sprzedawca działa po swojemu.
Przez wiele lat Astor rozwijał się w tempie przekraczającym piętnaście procent rok do roku. Zespół rósł, firma zbliżała się do poziomu pięćdziesięciu handlowców, a plany sprzedażowe sięgały około siedemdziesięciu jeden milionów złotych rocznie. W pewnym momencie zarząd poczuł, że dotychczasowa formuła się wyczerpuje. Instynkt przedsiębiorcy podpowiadał: „potrzebujemy nowego impulsu, inaczej utkwimy w pół kroku”.
Formalnie firma była przygotowana do metodycznego działania: korzystała z metody Solution Selling, miała wdrożony zaawansowany CRM Professor, dawała sprzedawcom narzędzia do zarządzania relacjami. Problem leżał gdzie indziej. Proces sprzedaży był wciąż w dużej mierze spontaniczny, a standard działania – rozproszony w głowach ludzi, a nie w jednym, spójnym systemie.
Najbardziej dotkliwym wyzwaniem okazał się lejek sprzedaży. Z jednej strony zarząd wiedział, że bez odpowiedniej liczby projektów w pipeline’ie nie da się dowieźć planów. Z drugiej – trudno było to policzyć, zakomunikować i zamienić w trwały nawyk. „Dolewanie” – uzupełnianie lejka nowymi szansami – było pojmowane intuicyjnie, różnie interpretowane przez różnych handlowców. To przekładało się na ryzyko nierównych wyników i poczucie, że firma za bardzo polega na indywidualnych „gwiazdach”.
Do tego dochodził jeszcze jeden, głębszy problem: naturalny opór przed zmianą. W pewnym momencie wewnątrz firmy wyświetlono hasło „motywują nas zmiany”. Po krótkiej dyskusji zespół doszedł do wniosku, że uczciwsze zdanie brzmiałoby: „z trudem akceptujemy zmiany, bo wiemy, że są konieczne”. To zdanie dobrze oddawało klimat – świadomość potrzeby zmiany mieszała się z lękiem przed utratą znanych przyzwyczajeń.
Na to wszystko nakładała się jeszcze jedna bariera: ograniczenia software’owe i niechęć do inwestowania w systemy wsparcia sprzedaży. Jak zauważa prezes, systemy finansowe, fakturowanie, raportowanie są zwykle bardzo dobrze dofinansowane, podczas gdy na „software sprzedażowy” niechętnie przeznacza się podobne budżety. W praktyce oznaczało to ryzyko, że nawet najlepsza metodyka „odbije się” od nieelastycznego CRM-u.
Astor stanął więc w miejscu, w którym wiele rozwijających się firm B2B się znajduje: z jednej strony rosnąca skala sprzedaży i ambitne plany, z drugiej – poczucie, że dotychczasowe podejście do procesu zaczyna być zbyt prowizoryczne jak na tę skalę.
Turning Point / Trigger
Punktem zwrotnym nie był kryzys sprzedażowy, lecz inicjatywa wewnątrz zespołu. Dwóch doświadczonych sprzedawców – Michał i Leszek – trafiło na metodykę CustomerCentric Selling® i zobaczyło w niej odpowiedź na wyzwania, z którymi mierzyła się firma. To oni przyszli do prezesa z konkretną propozycją zmiany: odejścia od uproszczonej wersji Solution Selling i przejścia na CCS®.
Dla prezesa była to zupełnie nowa metoda. Jak sam przyznaje, wcześniej jej nie znał. Zamiast jednak odruchowo obronić status quo, zdecydował się wysłuchać zespołu. Michał i Leszek najpierw przedstawili mu główne założenia CCS®, potem wspólnie zaprezentowali koncepcję zarządowi.
W tle dojrzewała jeszcze jedna refleksja: liczba handlowców zbliżała się do pięćdziesięciu, a firma wciąż bazowała na rozproszonej praktyce poszczególnych osób. Rosła świadomość, że potrzebny jest system, który „ustawi poprzeczkę” zachowań sprzedażowych w całej organizacji – tak, aby marka Astor była reprezentowana w spójny sposób.
Decyzja, by pójść w stronę CCS®, była więc wypadkową trzech elementów: oddolnej inicjatywy doświadczonych sprzedawców, rosnącej skali biznesu i potrzeby ujednolicenia standardów działania. W pewnym momencie zapadło proste, ale znaczące postanowienie: „zmieniamy – przechodzimy na CustomerCentric Selling® i układamy proces sprzedaży na nowo”.
Pomysł / Rozwiązanie
Koncepcja zmiany opierała się na dwóch filarach: metodyce i narzędziach. Po pierwsze – Astor zdecydował się przyjąć CCS® jako nową „konstytucję” sprzedaży: sposób myślenia, prowadzenia rozmów, budowania lejka i pracy z decydentami. Po drugie – firma założyła, że CRM musi zostać dopasowany do metodyki, a nie odwrotnie.
Założenia były jasne:
- Ludzie – cała organizacja sprzedażowa, od zarządu przez menedżerów po handlowców, ma mówić jednym językiem procesu. Chodziło o kulturę sprzedawania wartości i podejmowania decyzji w oparciu o obiektywne kryteria, a nie intuicję.
- Proces – lejek sprzedaży miał przestać być zbiorem luźnych, subiektywnie rozumianych etapów, a stać się systemem zarządzania "dolewaniem" i postępem projektów. Sekwencja wydarzeń, dostęp do decydenta, kryteria przejścia między etapami – wszystko to miało zostać nazwane i osadzone w realiach branży Astora.
- Narzędzia – CRM Professor miał zostać przeprojektowany tak, aby odzwierciedlał proces CCS® i wspierał sprzedawców w codziennej pracy. Nie chodziło o kosmetyczne poprawki, ale o świadome dopasowanie software’u do sposobu pracy ludzi.
Zespół założył, że wdrożenie zajmie dwa lata: pierwszy rok na zrozumienie i zbudowanie kompetencji, drugi – na utrwalenie zachowań i dopracowanie systemu informatycznego. To nie miał być „dwudniowy trening z check-listą”, tylko pełnowymiarowa transformacja sposobu sprzedaży.
Wdrożenie / Projekt / Zmiana
Projekt rozpoczął się od edukacji. Najpierw zarząd, potem kierownicy, a na końcu sprzedawcy – wszyscy przeszli przez szkolenia z CustomerCentric Selling®. Ze względu na liczbę osób w sprzedaży konieczne było podzielenie zespołu na kilka grup i zaplanowanie całej serii warsztatów. CCS® nie pozostał „projektem działu handlowego” – już na starcie został osadzony na najwyższym poziomie decyzyjnym.
Pierwszy rok upłynął pod znakiem uczenia się nowego języka procesu: czym jest projekt w rozumieniu CCS®, co oznaczają poszczególne etapy, jak rozumieć dostęp do decydenta, jak prowadzić rozmowy wokół wartości biznesowej, a nie tylko cech produktów. Pojawiły się także „dogrywki” – sesje przypominające, dzięki którym zespół mógł wrócić do kluczowych pojęć i skorygować pierwsze próby zastosowania metodyki w realnych sytuacjach.
Równolegle pracował dział IT. Zadaniem było przeprojektowanie CRM Professor tak, żeby wiernie odzwierciedlał etapy CCS®, kryteria przejścia i sposób pracy z lejkiem. Zespół natrafiał na bariery – zarówno techniczne, jak i organizacyjne – ale założenie było niezmienne: software ma służyć ludziom i procesowi, nie odwrotnie. Kulminacją tej pracy był „D-Day” w marcu 2015 roku, kiedy firma przełączyła się na nowy model pracy w CRM-ie. Od tego momentu każdy nowy projekt sprzedażowy był prowadzony już w logice CCS®.
Świadomość, że sama metodyka i zmieniony CRM nie wystarczą, zaowocowała kolejnym ruchem: wyszkoleniem wewnętrznych coachów. Ich zadaniem stało się wspieranie nowych pracowników, bieżąca pomoc przy analizie szans oraz pilnowanie, by nawyki CCS® faktycznie zakorzeniły się w codziennej pracy. W efekcie CCS® zaczął funkcjonować nie jako jednorazowa „akcja szkoleniowa”, lecz jako element systemu rozwoju firmy.
Równocześnie zarząd mierzył się z drugim typem bariery – mentalnej. Zespół otwarcie przyznał, że „z trudem akceptuje zmiany, choć wie, że są konieczne”. Taka szczerość stała się punktem wyjścia do pracy nad postawami. Zamiast udawać entuzjazm, firma skupiła się na tym, by pokazać sens zmiany: lepszą przewidywalność wyników, większą szansę na transakcje win-win, stabilniejszy rozwój przy rosnącej liczbie handlowców.
Rezultaty
Efekty wdrożenia CCS® w Astorze można podzielić na dwie kategorie: procesowe i mentalne.
Po stronie procesów najważniejszą zmianą było uporządkowanie lejka sprzedaży i samego „dolewania”. Firma zyskała wspólny język do rozmowy o liczbie projektów w pipeline’ie i o tym, ile szans trzeba mieć na różnych etapach, aby zrealizować plan sprzedaży. „Dolewanie” przestało być niejasnym hasłem, a stało się mierzalnym elementem codziennego zarządzania. Już w roku 2015 było jasne, że w porównaniu z wcześniejszym okresem firma „dolewa” znacznie lepiej niż dotąd.
Drugim obszarem była praca z decydentami. CCS® pomógł doprecyzować, kto po stronie klienta faktycznie podejmuje decyzje i jakie kryteria muszą być spełnione, żeby mówić o realnej szansie sprzedaży. Ułatwiło to zarówno planowanie działań, jak i uczciwszą ocenę tego, co dzieje się w lejku.
Trzeci element to sekwencja wydarzeń – harmonogram działań uzgodniony z klientem, który porządkuje proces zakupu i sprzedaży. Zamiast reagować na kolejne zapytania i przypadkowe zwroty akcji, handlowcy zaczęli prowadzić klientów przez jasno zdefiniowane kroki, opisane wspólnym językiem.
Na poziomie liczb kluczowe parametry są jasne. Średni cykl sprzedaży w branży Astora trwa około dziewięciu miesięcy. Wdrożenie CCS® rozłożono na dwa lata: pierwszy rok poświęcono na szkolenia i przygotowanie ludzi, drugi – na utrwalenie zachowań i dopasowanie CRM. Zespół zakładał, że pełny efekt będzie widoczny po przejściu całego cyklu sprzedaży już w nowym modelu – stąd głównych rezultatów oczekiwano w roku 2016. Jednocześnie firma nadal utrzymywała dwucyfrowe tempo wzrostu przychodów, planując sprzedaż na poziomie około siedemdziesięciu jeden milionów złotych.
Najciekawsze są jednak rezultaty miękkie. CCS® wzmocnił w Astorze podejście oparte na wartości i transakcjach win-win. Metodyka dała sprzedawcom narzędzia, by lepiej pokazywać klientom wartość biznesową rozwiązań i jednocześnie dbać o opłacalność transakcji po stronie dostawcy. To szczególnie ważne w świecie, w którym kupujący często koncentrują się na najniższej cenie i nie dostrzegają wartości, którą tracą, wybierając wyłącznie po kosztach.
Z perspektywy prezesa kluczowa jest jeszcze jedna obserwacja: CCS® okazał się metodyką, która pozwala firmie rosnąć i zachować spójność. Połączenie: świadomie przygotowanych ludzi, jasno zdefiniowanego procesu oraz CRM-u dopasowanego do tego procesu sprawiło, że sprzedaż przestała być zbiorem indywidualnych stylów, a stała się systemem, który można rozwijać wraz z firmą.
Dyrektor Sprzedaży
Wyzwanie / Problem (Dyr. Sprzedaży)
Z punktu widzenia Dyrektora Sprzedaży sytuacja była jasna: Astor rósł, ale sprzedaż… nie.
Przez kilka ostatnich lat wyniki utrzymywały się na podobnym poziomie. Nie było dramatu, ale pojawiło się wyraźne poczucie zastojów, szczególnie wśród handlowców ze stażem 5–10 lat.
Metodyka Solution Selling — wcześniej bardzo pomocna — zaczęła tracić swoją moc napędową. Rynek się zmienił, klienci się zmienili, procesy zakupowe wydłużyły się i skomplikowały. „Potrzebowaliśmy to unowocześnić” — jak podkreśla Dyrektor.
Najbardziej odczuwalne problemy były trzy:
- Lejki sprzedażowe pełne projektów, które „ładnie wyglądały”, ale nie istniały.
Kiedy zaczęto je przeglądać, okazało się, że wiele z nich to „projekty widma” — sytuacje, które były bardziej marzeniem sprzedawcy niż realną szansą. - Sprzedaż utknęła w schematach, które już nie działały.
Szczególnie u handlowców średniego stażu pojawiła się stagnacja — brak świeżych impulsów i nowych kompetencji. - Za mało projektów na wejściu systemu
„Dolewanie” było przypadkowe, niesystemowe, bez jasnej odpowiedzialności i kryteriów.
Dyrektor Sprzedaży obserwował więc firmę, w której każdy robił, co umiał — ale było jasne, że dotychczasowe przyzwyczajenia nie dadzą już kolejnego wzrostu.
Turning Point / Trigger (Dyr. Sprzedaży)
Decydujący moment przyszedł wtedy, gdy pojawiła się propozycja przejścia z Solution Selling na CustomerCentric Selling®.
Co ważne — impuls nie przyszedł z góry, tylko ze środka zespołu: od dwóch doświadczonych sprzedawców, którzy przyszli z informacją, że twórcy obu metodyk to te same osoby.
To był argument, który z perspektywy Dyrektora Sprzedaży „zdjął ryzyko z decyzji”— CCS® nie był eksperymentem, lecz ewolucją. Logiczne przejście do nowszej wersji podejścia, na którym Astor pracował od lat.
Dodatkowo w szkoleniu CCS® uczestniczyła najpierw kadra zarządzająca. Dla Dyrektora Sprzedaży to również był sygnał:
Okej, to nie jest projekt działu handlowego. To jest decyzja firmy.
W jego oczach turning point wyglądał tak:
- sprzedaż stoi,
- projekty są nierealne,
- zespół nie rośnie kompetencyjnie,
- pojawia się sprawdzona metodyka zaprojektowana przez autorów tej, na której firma pracowała od lat.
To ułożyło się w jedną logiczną decyzję: czas przejść na CCS®.
Pomysł / Rozwiązanie
Dyrektor Sprzedaży patrzył na CCS® przede wszystkim jako na narzędzie uporządkowania pracy handlowców. Jednym z pierwszych wrażeń ze szkolenia było to, że CCS® jest jeszcze mocniej ukierunkowane na klienta niż Solution Selling:
"W dobrze prowadzonym projekcie wszystkie dane powinny pochodzić od klienta."
To oznaczało dwie rzeczy:
- Zupełnie inny standard rozmowy z klientem — więcej pytań, więcej diagnozy, dotarcie do decydenta, nie bazowanie na założeniach.
- Urealnienie pipeline’u — bo CCS® wymaga potwierdzeń, faktów i kryteriów, nie „przekonań handlowca”.
Celem Dyrektora było więc:
- rozwinąć kompetencje sprzedawców,
- podnieść jakość projektów w lejku,
- zwiększyć liczbę projektów (bo tylko to zwiększa sprzedaż),
- skrócić czas prowadzenia procesów,
- uporządkować sposób raportowania,
- zwiększyć jakość obsługi klientów.
To wszystko miało przynieść finalny efekt: realny wzrost sprzedaży.
Wdrożenie / Projekt / Zmiana (Dyr. Sprzedaży)
Wdrożenie metodyki CCS® z perspektywy Dyrektora Sprzedaży trwało prawie dwa lata.
Rok 1 — zmiana ludzi
- Szkolenia dla kadry zarządzającej.
- Szkolenia dla doświadczonych handlowców.
- Szkolenia dla całego zespołu sprzedaży.
- Pierwsze próby stosowania metodyki, korekty, „dogrywki”.
- Widać było szybciej uczących się sprzedawców… i tych, którzy mieli trudniej.
Rok 2 — zmiana systemu
- Zmiana CRM Profesor na System Sprzedaży ASTOR oparty o CCS®.
- Definicja dwóch typów szans: projekty sprzedażowe i zadania sprzedażowe.
- Uporządkowanie lejka wg kryteriów CCS®.
- Regularne czyszczenie i aktualizacja pipeline’ów.
- Wprowadzenie rytmów pracy i nowych standardów raportowania.
To właśnie Dyrektor Sprzedaży najmocniej odczuł tę zmianę: pipeline nagle przestał wyglądać „ładnie” — zaczął wyglądać prawdziwie.
Rezultaty (Dyr. Sprzedaży)
Pierwsze efekty, które zauważył:
- Pipeline realny, nie "życzeniowy"
"Projekty widma” zniknęły. Rzeczywista liczba szans była mniejsza niż w raportach sprzed wdrożenia — ale po raz pierwszy była prawdziwa. - Wyższa świadomość handlowców
Sprzedawcy nauczyli się rozpoznawać, które szanse są realne, a które są fantazją. Zaczęli podejmować lepsze decyzje dotyczące priorytetów - Skrócenie czasu prowadzenia części projektów i zadań sprzedażowych
Nie były już przeciągane "na wszelki wypadek".
Wiedzieli, jakie są kryteria przejścia — i kiedy należy zakończyć temat. - Napełnianie lejka jako nawyk, nie teoria
Dyrektor podkreśla, że to jedna z największych zmian.
Lejek zaczął działać jak system, nie jak zrzut z CRM-u. - Wzrost kompetencji sprzedawców "średniego stażu"
To była grupa, o którą Dyrektor najbardziej się martwił i jednocześnie ta, która najwięcej skorzystała na CCS®. - Lepsze dopasowanie działań do etapu zakupu klienta
Dla niego to najważniejszy element metodyki umiejętność określenia, w jakiej fazie zakupu jest klient — i dopiero potem planowania działań.
Dyrektor HR
Wyzwanie / Problem (HR)
Z punktu widzenia HR, Astor wchodził w projekt CCS® z bardzo konkretnym wyzwaniem: sprzedaż była prowadzona przez doświadczonych ludzi, ale wiedza sprzedażowa była rozproszona, a rozwój handlowców – w dużej mierze niesystemowy. Firma potrzebowała:
- uporządkować to, co sprzedawcy potrafią,
- zbudować jasny obraz poziomu kompetencji dla każdej osoby,
- przekształcić ten obraz w konkretne ścieżki rozwoju, oraz
- mieć narzędzie do monitorowania postępu.
"W którymś momencie przyszedł czas na uporządkowanie, na określenie celów, na wyznaczenie zadań"
– tak opisuje ten moment Dyrektor HR. Dodatkowym napięciem była rosnąca skala organizacji: coraz więcej sprzedawców, coraz więcej projektów, a jednocześnie wśród części handlowców (zwłaszcza tych ze średnim stażem) zaczynała być widoczna stagnacja rozwojowa.
Brakowało wspólnego języka:
- do rozmów o tym, gdzie dany handlowiec jest dziś,
- do definiowania, co znaczy „dobry sprzedawca” w Astorze,
- i do przekładania tego na plany i kontrakty rozwojowe.
HR widział więc ryzyko: bez systemowego podejścia rozwój będzie rozbity na pojedyncze szkolenia i indywidualne wysiłki, zamiast stać się częścią procesu zarządzania sprzedażą.
Turning Point / Trigger (HR)
Impuls do zmiany był mieszanką dwóch sił: historii i energii ludzi.
Po pierwsze – Astor miał już doświadczenia z metodyką Solution Selling®. To nie była organizacja, która „odkrywała” ideę metodycznej sprzedaży od zera. To zbudowało grunt pod kolejne kroki. CustomerCentric Selling® jawiło się jako naturalna kontynuacja tej historii. Ci sami twórcy, ta sama filozofia sprzedawania wartości, ale w nowocześniejszej, bardziej dopasowanej do współczesnego rynku formie.
Po drugie – zapał doświadczonych sprzedawców, którzy sami zetknęli się z CCS® i bardzo chcieli wprowadzić tę metodykę do firmy. To oni „wniesli” CCS® do Astora – zainspirowali zarząd i resztę zespołu. Z perspektywy HR było to kluczowe: zmiana nie była tylko inicjatywą "z góry", ale płynęła od ludzi, którzy mieli nią pracować na co dzień.
W tamtym momencie HR widział jasno:
- mamy sygnał z biznesu, że trzeba uporządkować sprzedaż,
- mamy sprawdzonych autorów metodyki,
- mamy entuzjazm wśród kluczowych sprzedawców.
To połączenie stało się naturalnym punktem startu dla wdrożenia CCS® także jako ram rozwojowych dla całej społeczności sprzedażowej
Pomysł / Rozwiązanie (HR)
HR zdecydował się potraktować CustomerCentric Selling® nie tylko jako "metodykę sprzedaży", ale jako szkielet systemu rozwoju ludzi.
Założenia z perspektywy HR były trzy:
- CCS® jako mapa kompetencji
Metodyka miała pomóc nazwać i uporządkować, jakie umiejętności są potrzebne sprzedawcom: sprzedażowe, biznesowe, techniczne – i w jakich poziomach zaawansowania. - Jasne ścieżki rozwoju
Każdy sprzedawca powinien widzieć, gdzie jest dziś i co oznacza przejście na wyższy poziom. Rozwój miał przestać być abstrakcyjną obietnicą, a stać się „planem gry”. - Narzędzie, które łączy rozwój z codzienną pracą
Stąd decyzja o stworzeniu Kompasu umiejętności sprzedażowych – narzędzia w formule gamifikacji, w którym sprzedawcy "wspinają się" po poziomach, a menedżerowie mają bazę do rozmów o kontraktach rozwojowych i sprzedażowych.
Kompas umiejętności sprzedażowych stał się konkretną odpowiedzią na pytanie:
"Jak HR może wykorzystać CCS® do systemowego rozwijania ludzi, a nie tylko do jednorazowego szkolenia?"
Wdrożenie / Projekt / Zmiana (HR)
Projekt CCS® w Astorze został zaplanowany jak pełnoprawna inicjatywa rozwojowo-biznesowa:
- z budżetem,
- z kierownikami projektu,
- z zespołem projektowym obejmującym zarówno sprzedaż, jak i IT i HR,
- z podzielonymi na pakiety zadaniami,
- z perspektywą dwuletniego wdrożenia.
Z perspektywy HR kluczowych było kilka wątków.
- Szkolenia jako start, nie finał
Szkolenia CCS® były jednym z filarów projektu. Brały w nich udział kolejne grupy: zarząd, menedżerowie, sprzedawcy. Co ważne, dla HR nie liczyła się tylko treść, ale też odbiór. Po każdej edycji było widać "zapał i światło w oczach" uczestników – ludzie wracali z poczuciem, że dostali coś sensownego. To stworzyło dobry klimat do dalszej pracy. - Budowa narzędzi rozwojowych
Równolegle z wdrażaniem samej metodyki HR, we współpracy z innymi działami, budował Kompas umiejętności sprzedażowych . Narzędzie miało formę przypominającą grę – „dla młodszych jak gra komputerowa, dla starszych po prostu aplikacja online” – co pomagało oswoić temat rozwoju:- 8 poziomów zaawansowania,
- 3 obszary kompetencji: sprzedażowe, biznesowe, techniczne,
- mechanizm „wspinania się” po poziomach,
- możliwość łączenia tego z kontraktami rozwojowymi i planami sprzedażowymi.
- Kontrakty rozwojowe i sprzedażowe
CCS® i Kompas stały się podstawą do nowego sposobu ustalania planów:– menedżer i sprzedawca określają, co ta osoba umie teraz,
– czego jej brakuje,
– gdzie powinna być za rok,
– jak to przekłada się na konkretne liczby w planie sprzedaży.Po dwóch latach wdrożenia HR widzi, że obszar planowania i kontraktów indywidualnych jest już „oswojony”, a proces ustalania planów na kolejny rok jest wyraźnie łatwiejszy.
- Wsparcie zewnętrzne
Przez cały czas trwania projektu firma mogła liczyć na stałe wsparcie merytoryczne i konsultacyjne ze strony dostawcy metodyki w Polsce – nie tylko podczas szkoleń, ale także przy budowaniu narzędzi i adaptowaniu CCS® do specyfiki Astora. Z perspektywy HR ważna była nie tylko jakość treści, ale także dyspozycyjność partnera. - Praca z barierami
HR bardzo wyraźnie widział bariery psychologiczne:– opór przed ideą „odmowy złożenia oferty”,
– konieczność przełamania przyzwyczajeń („sprzedawca zawsze chce sprzedać”),
– napięcie między sztywnymi ramami metodyki a elastyczną kulturą organizacyjną.
Astor świadomie podjął decyzję, by wdrażać CCS® „po swojemu”, z poszanowaniem ram, ale z adaptacją do własnej kultury.
Rezultaty (HR)
Z perspektywy HR część rezultatów jest jeszcze „w drodze” – pełne efekty będą widoczne po kilku pełnych cyklach sprzedażowych w nowym modelu. Ale już teraz można wskazać kilka bardzo konkretnych zmian.
- Lepsze planowanie i kontrakty indywidualne
U progu ustalania planów na kolejny rok HR widzi wyraźnie, że:
– sprzedawcom łatwiej jest rozumieć i przyjmować swoje cele,
– potrafią współtworzyć predykcje przyszłych przychodów,
– stają się współautorami planów oddziałów i firmy, nie tylko ich odbiorcami. - Systemowa ścieżka rozwoju sprzedawców
Kompas umiejętności sprzedażowych w połączeniu z metodyką CCS® daje:
– wspólny język do rozmowy o kompetencjach,
– narzędzie do planowania ścieżek rozwojowych,
– możliwość łączenia rozwoju z twardymi celami sprzedażowymi. - Urealnienie źródeł obrotu
HR dysponuje dziś jedną bardzo konkretną liczbą: 70–80% obrotów firmy wynika z lejków sprzedawców. To oznacza, że:
– pipeline przestał być zbiorem „życzeń” i zaczął realnie odzwierciedlać przyszłą sprzedaż,
– dane z CRM i z procesu sprzedaży stały się podstawą do planowania, nie tylko raportowania wstecz. - Zmiana mentalności wokół rozwoju
Dzięki szkoleniom CCS® i narzędziom rozwojowym w firmie utrwaliło się przekonanie, że sukces w sprzedaży nie jest zarezerwowany tylko dla „urodzonych handlowców”. Mając metodologię, narzędzia i wytrwałość, można dojść do podobnego poziomu skuteczności.
- Silniejsza pozycja HR w zarządzaniu sprzedażą
HR nie jest już tylko „dostawcą szkoleń”, ale partnerem w:
– budowaniu ścieżek rozwoju sprzedawców,
– kształtowaniu kultury opartej na faktach i procesie,
– łączeniu celów rozwojowych z celami sprzedażowymi.
Z perspektywy Dyrektora HR CustomerCentric Selling® okazało się więc nie tylko metodyką sprzedaży, ale ramą do zbudowania systemowego, mierzalnego rozwoju zespołów sprzedażowych, szczególnie w firmie technologicznej, która naturalnie ceni procesowość, logikę i pracę na faktach.
Dyrektor Operacyjny. Wsparcie sprzedaży
Wyzwanie / Problem (Wsparcie sprzedaży)
Z perspektywy zarządu operacyjnego i działów wspierających sprzedaż Astor stał przed klasycznym, ale trudnym wyzwaniem: jak rosnąć, nie „puchnąc”.
Firma chciała:
- znacząco zwiększyć obroty,
- utrzymać lub poprawić efektywność sił sprzedaży,
- czyli realnie podnieść przychód na jednego handlowca.
Równolegle pojawiało się pytanie o jakość obsługi klienta w procesach handlowych. Astor chciał mieć pewność, że standard kontaktu z klientem – od pierwszej rozmowy po wdrożenie – będzie spójny, przewidywalny i na tyle wysoki, by budować lojalność oraz rekomendacje.
Do tego dochodził trzeci element: choć firma miała za sobą wdrożenie Solution Selling®, pojawiło się poczucie, że aktualny sposób pracy dotarł do granicy swojej skuteczności. Metodyka, która wcześniej pchała firmę do przodu, przestała dawać kolejny "bieg wzrostu".
Turning Point / Trigger (Wsparcie sprzedaży)
Moment zwrotny przyszedł, gdy na stole pojawiła się decyzja o przejściu na CustomerCentric Selling®.
Zadziałały trzy czynniki:
- Doświadczenie z Solution Selling® – firma nie startowała z poziomu "brak metodyki", tylko z poziomu "chcemy aktualizacji i czegoś, co pasuje do nowych realiów zakupowych klientów".
- Dobre referencje z rynku – CCS® było stosowane przez partnerów handlowych w Stanach Zjednoczonych, co dla zarządu operacyjnego stanowiło mocny argument: to nie jest eksperyment, tylko metodyka sprawdzona w podobnym środowisku.
- Zgodność z DNA firmy – CustomerCentric Selling® stawia na zrozumienie celów klienta i transakcje win–win. Dla Astora, który od lat budował swoją markę na partnerskim podejściu i długofalowej współpracy, był to naturalny wybór.
Aby podjąć decyzję świadomie, nie "na wiarę”, firma poświęciła około pół roku na warsztaty i szkolenia dla zarządu oraz średniej kadry menedżerskiej. Dopiero gdy ten kluczowy krąg ludzi naprawdę zrozumiał metodykę, wspólnie zdecydowano: wdrażamy.
Pomysł / Rozwiązanie (Wsparcie sprzedaży)
Z punktu widzenia działów wspierających sprzedaż i klientów CCS® miał rozwiązać kilka problemów naraz:
- lepiej zrozumieć, w jakiej fazie zakupu jest klient,
- dopasować działania handlowców i wsparcia do tej fazy – zamiast "jednego scenariusza dla wszystkich",
- przestać tracić czas na oferty bez szans wygranej,
- uporządkować komunikację z klientem – poprzez konsekwentne pisemne potwierdzanie ustaleń oraz
- umożliwić lepszą predykcję przyszłych przychodów.
CCS® został potraktowany jako:
- nowy standard prowadzenia rozmów z klientem,
- nowa logika budowania pipeline’u oraz
- platforma do rozwoju młodych sprzedawców, dla których jest to pierwsza świadoma metodyka sprzedaży.
Wdrożenie / Projekt / Zmiana (Wsparcie sprzedaży)
Z perspektywy wsparcia sprzedaży i operacji wdrożenie CCS® przebiegało w dwóch etapach:
1. Etap przed decyzją
- warsztaty i szkolenia dla zarządu i średniej kadry menedżerskiej,
- pogłębione poznanie metodyki,
- dyskusje o tym, jak CCS® wpisuje się w istniejące procesy i kulturę firmy.
Celem było jedno: świadoma decyzja "tak" – oparta na zrozumieniu, a nie na modzie.
2. Etap po decyzji
- seria szkoleń i warsztatów dla sprzedawców i osób zaangażowanych w sprzedaż,
- adaptacja metodyki do specyfiki Astora – zarówno w obszarze procesów, jak i rozwiązań systemowych,
- ścisła współpraca z dostawcą CCS® w Polsce:
– wsparcie procesu decyzyjnego,
– szkolenia z metodyki i zarządzania sprzedażą według CCS®,
– konsultacje dotyczące implementacji i konkretnych aspektów projektu.
Równolegle wprowadzono:
- zarządzanie przez lejki indywidualne sprzedawców – każdy handlowiec ma swoje portfolio projektów, na podstawie którego analizuje się:
– realne przyszłe obroty,
– mocne i słabe strony danej osoby na poszczególnych etapach sprzedaży. - połączenie lejków z Kompasem kompetencji – narzędziem, które pozwala menedżerom planować rozwój handlowców dokładnie tam, gdzie w lejku „coś się zacina”.
Rezultaty (Wsparcie sprzedaży)
Po okresie wdrożenia z perspektywy zarządu operacyjnego widać kilka kluczowych efektów.
1. Zmiana w pracy handlowców
- Lepsze rozumienie procesu zakupowego klienta – handlowcy wiedzą, na jakim etapie zakupu i sprzedaży znajdują się w danym momencie i potrafią dostosować działania.
- Większa selektywność – handlowcy nie marnują czasu na przygotowywanie dużych, czasochłonnych ofert tam, gdzie nie ma realnych szans wygranej.
- Pisemne potwierdzanie ustaleń – stało się standardem. Poprawiło to wzajemne zrozumienie, pozwoliło szybciej wychwytywać rozbieżności w interpretacji oferty czy oczekiwań klienta.
2. Zmiana w zarządzaniu sprzedażą
- Lejki indywidualne stały się głównym narzędziem zarządzania:
– dają realny obraz przyszłych obrotów,
– pozwalają diagnozować, na których etapach proces „się zatrzymuje” u konkretnego handlowca. - W połączeniu z Kompasem kompetencji umożliwiają precyzyjne planowanie rozwoju – nie ogólnie „szkolimy z negocjacji”, tylko: „w tym miejscu procesu masz problem, rozwiniemy tę konkretną umiejętność”.
3. Efekty biznesowe
- Wzrost wielkości portfolio projektów na kolejny rok – większa liczba i wartość projektów w lejku daje silniejszą podstawę do realizacji planów sprzedaży.
- Poprawa NPS (Net Promoter Score) o kilka punktów procentowych – co oznacza, że więcej klientów jest skłonnych polecać Astora innym, właśnie ze względu na standard obsługi w procesie handlowym.
- Znacząca poprawa jakości lejka sprzedażowego:
– mniej „martwych” projektów,
– więcej realnych szans,
– lepsza struktura wartościowa. - Przewidywalność obrotów:
– prognoza obrotów na 90 dni do przodu z dokładnością około 90%,
– prognoza na kolejne trzy–sześć miesięcy z dokładnością 60–80%,
– możliwość obserwowania trendów rynkowych w horyzoncie półrocznym.
4. Rozwój młodych sprzedawców
Szczególnie wyraźnie widać efekty u nowego pokolenia handlowców:
- CCS® jako pierwsza metodyka, z którą się stykają, przyspiesza ich wdrożenie,
- lejek plus Kompas kompetencji pozwalają bardzo szybko wykryć, gdzie potrzebują wsparcia – i dostarczyć je w formie szkoleń, coachingu, pracy 1:1 z menedżerem.
Project Manager
PM Leszek Pietrowicz
„Zderzenie teorii z praktyką i jeden moment, który wszystko zmienił.”
Kiedy wchodziliśmy w projekt Systemu Sprzedaży ASTOR 2.0, byłem przekonany, że rozumiem proces sprzedaży. Przecież od lat żyłem tym światem — lejki, forecasty, planowanie, spotkania, etapy. A jednak pierwsze dni szkolenia CCS® przewróciły mój sposób myślenia do góry nogami.
W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że proces, który uważałem za poukładany, tak naprawdę był zlepkiem dobrych intencji i intuicji. Brakowało mu spójności, języka, narzędzi. Każdy pracował trochę inaczej. Każdy trochę „po swojemu”.
Największym przełomem było zrozumienie, że sprzedaż można prowadzić jak inżynierski proces — mierzyć, optymalizować, usprawniać. Że kamienie milowe to nie „checklista”, ale sposób na myślenie i działanie oparte na faktach.
To dało mi coś, czego brakowało przez lata: spokój.
Nie ukrywam — były też obawy. Szczególnie to, czy metodyka „zadziała w polskich realiach” i czy nasi klienci przyjmą tak inne podejście. Ale im mocniej zagłębialiśmy się w projekt, tym bardziej widziałem, jak zespół zaczyna dostrzegać sens.
Największą satysfakcję dawały rozmowy z handlowcami po szkoleniach:
„Teraz rozumiem, gdzie traciłem czas. I dlaczego.”
„W końcu wiem, jak mówić językiem klienta.”
To były momenty, w których widziałem, że zmiana naprawdę działa.
Dziś, kiedy patrzę na projekt, widzę przede wszystkim ludzi — ich wysiłek, ich refleksje, ich gotowość do zmiany.
Profesal, procesy, narzędzia — to wszystko jest ważne.
Ale najważniejsza lekcja, którą zabrałem?
Metodyka to tylko struktura. To ludzie nadają jej sens
PM Michał Łopata
„Metodyka to nie procedura. To sposób patrzenia na świat sprzedaży.”
Pamiętam moment, kiedy pierwszy raz zetknąłem się z CustomerCentric Selling®. Nie miałem poczucia, że wdrażamy „kolejny system”. Miałem poczucie, że otwieramy drzwi do zupełnie innego sposobu myślenia.
Byłem wychowany na inżynierskiej precyzji — dane, logika, proces. A jednocześnie zawsze czułem, że sprzedaż to nie tylko sekwencje kroków. To rozmowa. Relacja. Uważność. Człowiek z człowiekiem.
Dlatego tak mocno trafiła do mnie koncepcja H2H — human to human.
Największą różnicą, która została we mnie po szkoleniu, była świadomość, że sprzedawca nie jest w centrum procesu sprzedaży. Klient też nie. W centrum jest problem, który próbujemy wspólnie rozwiązać.
A my jesteśmy przewodnikami w tej drodze.
To szkolenie jest przewrotne. Obala schematy.
Widziałem doświadczonych handlowców, którzy po latach pracy mówili:
„Myślałem, że już nic mnie nie zaskoczy”.
I nagle — zaskakiwało wszystko.
- To, jak rozkładamy energię w procesie.
- To, co naprawdę jest ważne dla klienta.
- To, jak wygląda jego świat wewnętrzny, zanim podejmie decyzję.
Uwielbiam tę metodykę za jeszcze jedno: niszczy rutynę. A rutyna w sprzedaży jest największym zagrożeniem.
Dziś myślę o CCS® jako platformie — nie o narzędziu.
Platformie, która:
- pozwala człowiekowi rosnąć,
- uczy pokory,
- rozwija umiejętność słuchania,
- daje strukturę bez zabierania wolności.
To dlatego zawsze mówię:
CCS® nie jest techniką sprzedaży. To sposób widzenia świata.