Jak mała firma IT dla hotelarstwa urosła z 500 tys. do 2 mln zł rocznie

Jak mała firma IT dla hotelarstwa urosła z 500 tys. do 2 mln zł rocznie

Hospitality Projects Consulting

Rybnik

Hospitality Projects Consulting – firma doradczo-wdrożeniowa działająca na polskim rynku hotelarskim (B2B). Oferuje technologie i usługi IT dla hoteli (systemy hotelowe, oprogramowanie, sprzęt, wdrożenia i wsparcie)

Wyzwanie / Problem

Chaos w sprzedaży, brak procesu i „ślepa” walka o deale

Hospitality Projects Consulting to niewielka firma, która działa na bardzo wymagającym rynku – technologia dla hoteli, B2B, projekty od kilku tysięcy do nawet kilku milionów złotych. Sprzedawane są zarówno pojedyncze elementy infrastruktury (np. sprzęt komputerowy), jak i złożone rozwiązania systemowe obejmujące oprogramowanie, integracje, urządzenia peryferyjne i wdrożenie.

Konkurencja jest duża, marże na sprzęcie bardzo niskie, a klienci oczekują kompleksowej obsługi – od zaprojektowania rozwiązania po wsparcie powdrożeniowe. W takim środowisku brak uporządkowanego procesu sprzedaży szybko mści się na wynikach.

Przed szkoleniem z CustomerCentric Selling® właściciel opisuje sytuację wprost:

"Przed szkoleniem proces sprzedażowy wyglądał zupełnie inaczej. Po pierwsze był nieuporządkowany, czego efektem był brak kontroli nad tym procesem. W ogóle nie był kładziony nacisk na proces zakupu po stronie klienta."

 

Sprzedaż opierała się na doświadczeniu, intuicji i relacjach. Brakowało:

  • spójnego procesu od pierwszego kontaktu do decyzji,
  • myślenia o etapach zakupu po stronie klienta, a nie tylko o "wysłanej ofercie”,
  • narzędzi pozwalających mierzyć, gdzie naprawdę jest szansa sprzedaży.

Do tego dochodził typowy problem z CRM-em: system traktowany był bardziej jako narzędzie raportowania „pod przełożonego”, niż codzienne narzędzie pracy sprzedawcy. W wielu firmach – także tych współpracujących z Hospitality Projects Consulting – panowało przekonanie:

"Ten handlowiec ma bardzo dobre wyniki, to on nie musi wypełniać CRM-a. Słupki się zgadzają, więc się nie czepiamy."

Właściciel firmy czuł, że przy rosnącej skali projektów i presji konkurencji taki model przestaje być bezpieczny. Trudno było przewidywać sprzedaż, trudno było świadomie rozwijać pipeline, a sukces zależał zbyt mocno od pojedynczych osób, a za mało od powtarzalnego sposobu pracy.

 

Turning Point / Trigger

Szkolenie, które miało być "kolejnym warsztatem”, a stało się punktem zwrotnym

CustomerCentric Selling® pojawiło się w historii firmy trochę przypadkiem. Właściciel wziął udział w szkoleniu, ponieważ dawna firma, z którą współpracował, zaproponowała udział całemu działowi handlowemu oraz zespołom wspierającym sprzedaż – wdrożeniom i marketingowi.

Na początku wyglądało to jak kolejne szkolenie – znany scenariusz: dwie sale, kilka flipchartów, parę prezentacji. Rzeczywistość okazała się inna:

  • intensywna praca od rana do wieczora,
  • wyraźnie zaznaczony element konkurencji – grupa podzielona na zespoły, to samo zadanie, ale indywidualna ocena,
  • trenerzy, którzy odpowiadali na pytania z konkretnych sytuacji klientów, a nie z podręcznika.

"Brałem udział w wielu szkoleniach sprzedażowych, natomiast CCS charakteryzował się przede wszystkim bardzo intensywną pracą. Szkolenie było bardzo dobrze przygotowane merytorycznie – trenerzy potrafili odpowiedzieć praktycznie na każde pytanie.”

Prawdziwy trigger przyszedł jednak po szkoleniu. Zespół nie został sam z materiałami:

"Po samym szkoleniu trenerzy potrafili wspomóc i nakierować, jak powinno wyglądać całe wdrożenie tej metodyki w organizacji. I to zrobiło różnicę.”

Zaczęło się uporządkowane wdrażanie CCS® w praktyce: praca z CRM-em, zmiana podejścia do decydentów, wprowadzenie maili podsumowujących, przeglądy szans.

 

Pomysł / Rozwiązanie

Od „wysłanej oferty” do „procesu zakupu” i CRM-u jako systemu operacyjnego sprzedaży

Kluczową zmianą było przejście z myślenia „sprzedaż = relacje + oferta” na sprzedaż jako proces, który odzwierciedla sposób, w jaki kupuje klient.

W praktyce oznaczało to kilka fundamentów:

  1. Proces sprzedaży zsynchronizowany z procesem zakupu
    Zamiast standardowego w CRM-ie etapu „wysłana oferta”, firma zaczęła patrzeć na to, co się dzieje po stronie klienta:
    – kto tak naprawdę ma problem,
    – kto odczuwa koszty zaniechania,
    – kto podejmuje decyzję i jakie ma kryteria,
    – na jakim etapie zakupu jest dziś cały zespół po stronie klienta.

  2. CRM jako codzienne narzędzie pracy
    CRM przestał być „obowiązkiem raportowym”, a stał się systemem operacyjnym sprzedaży:
    – etapy procesu CCS® zostały odzwierciedlone w CRM,
    – każda szansa ma jasno określony status,
    – manager (właściciel) widzi, **gdzie faktycznie są pieniądze, a gdzie iluzje**.

    Jak mówi właściciel:

    "Moja praca zaczyna się od uruchomienia CRM-a i kończy się na jego zamknięciu. Nie wyobrażam sobie obecnie pracy bez tego narzędzia.”


  3. Maile podsumowujące jako standard po każdym kluczowym kontakcie
    Zgodnie z CCS®, po ważnym spotkaniu lub rozmowie handlowiec wysyła do klienta podsumowującego maila:
    – opisuje problem, który klient potwierdził,
    – pokazuje konsekwencje braku działania,
    – podsumowuje uzgodnione kroki,
    – prosi o potwierdzenie.

    Właściciel przyznaje:
    "Przede wszystkim nauczyłem się pisać maile podsumowujące. Wcześniej praktycznie ich nie stosowałem. Po szkoleniu zauważyłem, że te maile nieraz uratowały mi i firmie skórę.”
    Z czasem pisanie takich maili staje się niemal automatyczne – schemat jest podobny, zmienia się treść i kontekst. Zyskiem jest **przejrzystość i jasność ustaleń** – zarówno dla klienta, jak i dla sprzedawcy.

  4. Świadoma praca z decydentami, a nie tylko miłymi rozmówcami
    Szkolenie CCS® uświadomiło, że:
    – osoba, z którą najczęściej rozmawia sprzedawca, niekoniecznie ma prawo podjąć decyzję,
    – ludzie operacyjni myślą inaczej niż inwestor:
     "Inwestor myśli w kategoriach inwestycji i zwrotu. Osoby operacyjne patrzą zupełnie inaczej, bo to nie są ich pieniądze.”

    Pojawiły się konkretne narzędzia:
    – telefon z innego numeru,
    – oficjalne pismo do decydenta,
    – kontakt z osobą "ponad głową” blokera, kiedy jest to konieczne i etycznie uzasadnione.

    Jedna z historii kończy się słowami inwestora:
    "Może i to brzydko wygląda, ale to ma działać i to ma działać dla mojego biznesu. Prędzej zmienią się ludzie, niż system, który od Pana kupię.”

 

Wdrożenie / Projekt / Zmiana

Od jednego szkolenia do pięciu lat konsekwentnej pracy na metodyce

Najważniejsze w tej historii jest to, że CCS® nie zakończył się na czterech dniach szkolenia. Właściciel wracał do metodyki kilkukrotnie:

"W CCS® brałem udział kilka razy i jestem z tego bardzo zadowolony, bo to pozwala mi usystematyzować wiedzę.”

Po stronie firmy wyglądało to tak:

  1. Szkolenie z całym działem sprzedaży i zespołami wspierającymi
    W projekcie wzięły udział nie tylko osoby stricte handlowe, ale również dział wdrożeń i marketingu. Dzięki temu:
    – wszyscy zobaczyli pełny obraz procesu zakupu po stronie klienta,
    – łatwiej było potem współpracować przy konkretnych szansach.

  2. Przeniesienie metodyki do CRM-u i codziennych rytuałów sprzedażowych
    – ustawienie etapów procesu zgodnych z CCS®,
    – praca na konkretnych szansach sprzedaży podczas przeglądów,
    – ocena jakości szans na podstawie kryteriów procesu zakupu, a nie „przeczuć”.

  3. Ćwiczenie na realnych przypadkach
    – analiza trwających i przegranych szans,
    – projektowanie nowych rozmów i maili podsumowujących,
    – testowanie różnych sposobów dotarcia do decydenta.

  4. Praca nad postawą: od "nie mam czasu na CRM” do "bez tego nie ma sprzedaży”
    Właściciel dostrzega, jak metodyka pomaga oddzielić osoby faktycznie pracujące od tych, które tylko „wyglądają na zajęte”:
    "Samo stwierdzenie: ‘nie będę wypełniał CRM-a, bo tracę na to czas’ jest z mojego punktu widzenia absolutną nieprawdą. Osoby, które tak mówią, albo nie mają doświadczenia w tym zakresie, albo po prostu nie wykonują swojej pracy prawidłowo.”

 

Ważnym elementem było również to, że metodyka była szlifowana w czasie, a nie traktowana jak „projekt na chwilę”. Właściciel podkreśla:

"Osoby, które nie trenują metodyki, nie robią kroku w przód, a wręcz do tyłu. Efekt jest odwrotny – zrażają się do tego typu metod i szkoleń.”

 

Rezultaty

Wzrost sprzedaży o kilkaset procent, większa kontrola i świadomość decyzji

Najbardziej spektakularny jest wynik finansowy:

"Jeżeli miałem sprzedaż na poziomie 500 tysięcy złotych rocznie, a obecnie to około 2 miliony, to ta różnica jest widoczna dosyć znacząco.”

Właściciel uczciwie zauważa, że wpływ miały także inne czynniki – m.in. zmiana rynku i miejsca zamieszkania. Jednocześnie jest przekonany, że bez CCS® kilku kluczowych deali po prostu by nie domknął.

Najważniejsze efekty projektu:

1. Twarde rezultaty

  • Wzrost sprzedaży z ok. 500 tys. zł do ok. 2 mln zł rocznie – wzrost o kilkaset procent
  • Kilka kluczowych projektów domkniętych dzięki bardziej świadomej pracy z decydentami, procesem zakupu i mailami podsumowującymi.
  • Lepsza przewidywalność sprzedaży – możliwość sensowniejszego forecastu na podstawie etapów procesu, a nie „przeczuć”.

2. Miękkie, ale kluczowe zmiany

  • Zmiana sposobu myślenia o sprzedaży – od wysyłania ofert do prowadzenia procesu zakupu po stronie klienta.
  • CRM jako codzienne narzędzie pracy, a nie "zło konieczne”:
    "Praktycznie moja praca zaczyna się od uruchomienia CRM-a i kończy się na zamknięciu tego CRM-a.”
  • Standard maili podsumowujących po ważnych rozmowach – większa przejrzystość, mniej nieporozumień, łatwiejsze przesuwanie szans w procesie.
  • Lepsza współpraca z marketingiem i zespołami wdrożeniowymi – właściciel potrafi dziś jasno powiedzieć, czego potrzebuje od tych działów, by przyspieszyć sprzedaż.
  • Świadoma praca z decydentami – umiejętność odróżnienia ludzi, którzy mają opinię, od tych, którzy mają podpis.

3. Dla kogo jest (a dla kogo nie jest) CCS®

Na koniec warto oddać głos samemu klientowi:

"Na pewno poleciłbym CCS każdej firmie, która działa w B2B i nie do końca wie, dlaczego nie potrafi rozwinąć sprzedaży. Często problem jest taki, że oni w ogóle nie potrafią tego nazwać i nie wiedzą, co badać.”

Z drugiej strony:

"Metodyka jest skierowana do ludzi, którzy mają chęć do pracy i – mówiąc wprost – są inteligentni. Do sektora B2C niekoniecznie bym ją stosował.”

 

Zawartość

Klient

Hospitality Projects Consulting

Branża

Obszar interwencji

Usługi

Powiązane historie sukcesu

Platforma SaaS

Szkolenie CustomerCentric®

Software house

Integracja marketing sprzedaż, Wdrożenie CCS®